Relacja z PNM XII’19

Wczoraj byliśmy na strzelaniu organizowanym przez Airsoft Trójmiasto – Pierwszej Niedzieli Miesiąca. Jest to cykliczna impreza, odbywająca się (nie uwierzycie!) w pierwszą niedzielę każdego miesiąca. Jako, że impreza miała bardzo dobre opinie, wybraliśmy ją jako pierwszy cel naszej nowej świeckiej tradycji – czyli comiesięcznych wypadów do innych środowisk.
I mówiąc od razu – nie żałowaliśmy decyzji;p


Z ASG-Olsztyn zabrało się w sumie 7 graczy – Vim (RKM), Ulat (DRM), Matias (Snajpa), Denert (DRM który przeszedł jako szturm), Aikman (Snajpa), Pasnik (Snajpa) i reprezentant Spezial Gruppe 3 Jankes (Szturm). Z obawy przed stanem jezdni na trasach ruszyliśmy odpowiednio wcześnie, bo o 5 nad ranem. Na miejscu byliśmy więc odpowiednio wcześnie, bo i droga była satysfakcjonująca.
Gra odbywała się na terenie byłej żwirowni, obecnie częściowo zarośniętej lasem. Teren ma około 10 hektarów, ale dzięki różnym górkom, dziurom itd. spokojnie pomieścił wszystkich graczy, a nawet mogło by ich być więcej. Scenariusz polegał na odnajdowaniu i zbieraniu do skrzyni kolejnych punktów – i jednocześnie przeszkadzaniu przeciwnikowi. Bardzo grywalny, acz szybki scenariusz. Na miejscu okazało się, że wśród graczy jest m.in. znajoma grupa P4F, która dodatkowo była po naszej stronie. W sumie zas graczy było 115 – całkiem niezła frekwencja, jak na zapisanych 120.
Sama rozgrywka trwała 3 godziny i -choć bawiliśmy się bardzo dobrze – to ujawnił się w niej jeden wielki problem, mianowicie – potężny brak balansu. Dosc powiedzieć, że już po 2 godzinach, niebiescy (czyli my;p) mieliśmy zrobione wszystkie 10 punktów, a przeciwnik miał zrobiony jeden – a i jego skrzynka była na naszym terenie. Kilkakrotnie też, org musiał odganiać nas od respa czerwonych, by mogli spokojnie wyjsc. Nawet przejście do nich P4F, nie mogło uratować tego aspektu rozgrywki (acz dało piękny szturm i bodaj najlepszą akcję w grze) i koniec, końców gra zakończyła się 10 do 3 dla niebieskich – czyli nas.
Niezależnie od tego, gra się nam bardzo podobało – zwłaszcza że była okazja spotkać znajomych i współpracować z wieloma dobrymi graczami. Na pewno jeszcze nieraz udamy na PNM:)
PS Z uczciwością było całkiem, całkiem, ale i tak paru graczy niedługo czeka chwila sławy na filmiku Ulata;p