Relacja ze strzelanki 3 XI

W niedziele odbyło się standardowe strzelanie naszej grupy – i to na Janczarach, więc tradycji było zadość. Pojawiło się 17 graczy, z czego 5 snajperów, 3 DRM i 1 RKM. Nastąpił następujący podział (nie uwierzycie na czerwonych i niebieskich!)
Czerwoni:m.in Aikman, Sławek, Saico, Arek, Kaczmar
Niebiescy:m.in Ulat, Matias, (tak Matias był z Vimem;p) Vim, Tarzan, Pasnik, Artur, Hadzim

Rozegrano 3 rundy:
-Deathmatch, gdzie tradycyjnie walczono głównie o okop. Obie strony mniej więcej trzymały okop tyle samo. Runda ta była też pod znakiem licznych awarii – m.in. Pasnika i Artura.
-Szturm na flagi, gdzie szturmowali niebiescy. Pierwszą flagę zdobyto pierwszym uderzeniem, gdzie najpierw Vim, a potem Tarzan chwycili flagę w około 8 minuty. Druga flaga trzymała się dłużej, ale padła w 22 minucie. Ostatnia trzymała się najdłużej i wymagała powolnego szturmu – padła w 45 minucie
-Bombę, gdzie bombę podkładali niebiescy. Wybrali taktykę, że z bombą szły na około 3 osoby, a reszta atakowała z innych stron. Team przechodzący zauważony został przez Vima, który następnie ich próbował ścigać wraz z Ulatem. Ostatecznie to Ulat zdołał przeciąć drogę uciekającemu saperowi (Sławkowi) i zdobyć bombę

Cała rozgrywka była przyjemna, choć nie do końca zbalansowana;p