Strzelanki 21 i 28 VII

21 lipca

Na niedzielną strzelankę tym razem przybyło wyjątkowo dużo osób – bo aż 47 graczy. Prócz licznych graczy niezależnych i ASG-Olsztyn, bardzo liczbą reprezentacje wystawiło SG3. Dodatkowo pojawili się także Jeagersi oraz ekipa Małża.
Spośród graczy było całkiem sporo snajperów – bo aż 8. RKMy aż tak dobrze nie dopisały, bo było ich tylko 2. Na tej strzelance dopisali także nowi gracze, których było około 12.

Standardowo podzielono graczy na 2 strony:
-Czerwonych: m.in.SG3, Jeagersi, ekipa Tarpan Snipera, ekipa Kuby
-Niebieskich: m.in.Vim, Ulat, Donald, Szymon, Rogal, ekipa Małża

Liczba graczy została jednak bardzo szybko zweryfikowana podczas pierwszego scenariusza – awarie i spory deszcz zmniejszyły liczbę graczy do 34. 
Po pierwszej rundzie postanowiono rozegrać więc liczniki. Rozgrywka zakończyła się zwycięstwem niebieskich 72 do 4. Podczas ostatniej rundy zagrano w szturm na flagę, gdzie niebieskim udało się zdobyć flagi w 45 minut.

Z pozostałych kwestii, przypominamy wszystkich graczom, iż u nas obowiązują limity w J. Dodatkowo na strzelaniu uświadomiono Kucze podającego się za Gladiego nt. prawdy historycznej o krucjatach.

28 lipca

Na wczorajszą strzelankę przybyło 18 graczy – w tym grupa z Mławy oraz gość ze Szwecji. Było wyjątkowo duże natężenie szturmu – były tylko 2 snajpy, 1 DMR i 1 RKM. Jak na nas – to duży sukces

Podzieliliśmy się na 2 strony:
-Czerwonych – 8 graczy, w tym m.in. Vim, Sławek, Karol, Małpa, Przemek,Rugień, Pawlos
-Niebieskich – 10 graczy – grupa z Mławy, Krawczonek, Kostrubski

Rozegrano 3 scenariusze:
-Deathmatch – Czerwoni przejęli okopy w 3 minucie, ale w około 7 niebiescy je odbili. Utrzymali je do 25 min, by znów odbić w 45.
-Szturm na flagi, gdzie szturmowali czerwoni. Niebeiscy stworzyli bardzo silną obronę – dwa próby obejścia nie wiele dały, ale w końcu frontalny atak pozwolił zdobyć pierwszą flagę w 45 minucie. Gdy Małpa, Vim i Sławek wiązali siły przeciwników przy okopach, Przemek poprowadził szybki manewr obejścia z reszta czerwonych i druga flaga padła w 51 minucie i cała runda skończyła się remisem.
-Obrona licznika – Vim, Sławek i dwójka niebieskich postanowili nietypowo podejść do obrony – czyli zamiast umierać w chwale, wejsc na plecy tym, którzy go zdobędą. Plan spalił na panewce m.in. dlatego, bo niebiescy przy liczniku nie napotkali oporu czerwonych, bo ci zrobili głębokie obejście i przybyli do licznika, chwilę po zwycięstwie niebieskich

Ogólnie gra była udana – i nawet zbalansowana:)