Programy do nawigacji


Dla wielu komórki w ASG przydają się głównie by zrobić sobie słit/kul focie, dowodzącą iż było się na strzelaniu. Dla innych to narzędzie do komunikacji z dowódcą – ma to mniej klimatu niż używanie radia, ale za to zazwyczaj jest bardziej niezawodne i bez ryzyka podsłuchania (acz nie zawsze ma się zasięg).
To powiedziawszy, jak myśli się o wykorzystaniu telefonu w rozgrywkach ASG, to przede wszystkim myśli się o nawigacji. W obecnych czasach większość telefonów to smartfony, a te zazwyczaj mają możliwość odbioru sygnału GPS. Jednak możliwość sprzętu, to jedna para kaloszy – druga to odpowiedni program. Podczas różnych gier ASG testowałem kilka aplikacji, które bardziej lub mniej nadawały się do użytkowania w ASG. I w tym artykule chciałbym o nich pokrótce opowiedzieć


WYMAGANIA i SPOSÓB OCENIANIA
Na początku, trzeba się zastanowić, co jest wymagane od aplikacji do gry w ASG. I tak jako absolutne minimum, to aplikacja musi podawać nasze położenie. Poza tym będę oceniał aplikację wg. następujących kryteriów:-Możliwość zmiany jednostek GPS, w tym na SMS (stopnie, minuty, sekundy) oraz na MGRS/UTM – do 2pkt -Mapy offline – najlepiej w formacie kmz – do 2pkt-Możliwość tworzenia/pokazywania punktów na mapie – do 1pkt-Współpraca z plikami GPX – do 1pkt-Pokazywanie pozycji innych graczy – do 2pkt-Zapisywanie śladu – do 0,5pkt -Jak najmniejsze obciążenie telefonu przy pracy – do 1,5 pkt-Niezawodność od -3pkt do 0
Obciążenie telefonu było testowane sprawdzając maksymalne zużycie RAM telefonu – zdaję sobie sprawę, iż nie jest to idealna metoda, ale po pierwsze wyniki zgadza się z moimi obserwacjami, a inne parametry zbyt mocno zależały od ilości funkcji które były włączone w aplikacji.
Z kolei przypadku niezawodności, patrzyłem jak często aplikacja robiła crash, w trakcie działań w tle podczas trzygodzinnych testów (-0,5 za każdy crash) oraz czy znane są mi przypadki, iż apka źle pokazywała położenie (-1 za to)
Tabelka z wynikami(kliknij!)


AirsoftForce Tracking
Ocena Vima: 3pkt/10pkt

Zalety i wady:

+Pokazywanie pozycji innych graczy

+Na oznaczenia punktów symbole z nomenklatury NATO
-Bardzo słaba wydajność

-Brak map offline

-Błędne pokazywanie w warunkach słabego zasięgu

-Nie rozwijana


AFT to jest aplikacja którą naprawdę chciałbym móc lubić. Przygotowana przez Polaka dla graczy ASG. Możliwość widzenia, gdzie są twoi koledzy z teamu, tworzenie widocznych punktów dla innych (z oznaczeniami NATO), klimat jaki apka trzymała – wszystko to dawało nadzieję. Niestety, inne kwestie (brak map offline), fakt iż do działania apka potrzebowała DOBREGO połączenia z internetem, błędy w pokazywaniu pozycji duże obciążenie systemu, spowodował, iż po testach zrezygnowaliśmy z używania tej apki. Obecnie od 5 lat apka już nie rozwijana – nie można nawet jej znaleźć w Google Playu, więc ocenę dawałem z pamięci.
Mimo wszystko szkoda.


Custom Maps

Ocena Vima: 3.5pkt/10pkt

Zalety i wady:

+Prostota UI

+Niezawodność i szybkość działania

+Możliwość tworzenia map .kmz z obrazów w aplikacji


-Brak obsługi punktów na mapie

-Brak MGRS


Bardzo prosta aplikacja, która to co robi, robi genialnie:) Jeśli interesuje cię by szybko zobaczyć pozycję na mapie, to jest to najlepsza aplikacja do tego.Jeśli nie masz innych wymagań – nie szukaj więcej. Gorzej, że jeśli jednak interesuje Cię coś więcej – to prawie na pewno tu tego nie znajdziesz.
Apka ma jeszcze jedną, gigantyczną zaletę. Umożliwia tworzenie z plików JPG mapki KMZ – i to stosunkowo łatwo. Przy wszystkich wyjazdach, gdzie orgowie dostarczają własne mapki, szybko można je przerobić na nawigację w telefonie. Ten fakt powoduje, iż nawet jeśli są lepsze apki do ASG, to i tak CM jest przeze mnie używane jako wsparcie, do głównej apki. Szczerze ją polecam

Tak wygląda Custom Maps:)

Google Maps

Ocena Vima:0,68 pkt/10pkt (tak, poniżej punktu)

Wady i zalety:+W praktyce wszyscy ją mają zainstalowaną i wiedzą jak używać
-Do ASG mapy są mocno nie przydatne

-Duże obciążenie telefonu

-Brak współpracy z GPX

-Brak jednostek SMS i MGRS


W ASG Google Maps przydaje się do dwóch rzeczy: dojechania na miejsce strzelanki i oznaczenia punktów przed strzelanka przez orga, by każdy mógł łatwo wyświetlić umieszczenie punktów.
Za to absolutnie nie polecam używania Google Maps do nawigacji na strzelance. Po pierwsze Mapy Googla, nie pokazują ścieżek ani poziomic, więc zazwyczaj w terenie są bezużyteczne. Lepiej spisują się zdjęcia satelitarne, ale po pierwsze są one dostępne online, nie offline, po drugie w terenie leśnym, satelita wciąż ustępuję porządnym mapom z poziomicami. Innymi słowy, zdjęcia satelitarne można używać do uzupełniania normalnych map, ale nie zamiast nich. Po drugie Google Maps zużywa znacznie więcej zasobów, niż inne programy. W warunkach milsimu, może to spowodować, iż za szybko bateria się wyczerpie. Po trzecie Google Maps kiedyś potrafił źle pokazać położenie, jeśli będziemy wyszukiwać w jednostkach SMS – acz gdy przy pisaniu tego tekstu próbowałem odtworzyć ten problem, nie udało mi się, to więc może to już naprawiliPo czwarte…
Mógłbym tu jeszcze trochę napisać, ale w wielkim skrócie: nie używajcie Google Maps do nawigacji w ASG.


GPS Test

Ocena Vima:1,75pkt/10pkt

Wady i zalety:

+Aplikacja, do sytuacji, gdy orgowie zabraniają mapy w telefonie

+Wersja nocna aplikacji
-Brak map

-Zaskakująco duże obciążenie telefonu

-Bardzo powoli określa położenie.

-Cześć ważnych funkcji w wersji płatnej

GPS Test – w przeciwieństwie do innych przedstawianych tu programów – prezentuje nasze położenie bez mapy, tylko jako liczby. To powiedziawszy, biorąc pod uwagę, iż w teorii ma on mniej do roboty niż apki z mapami, można by myśleć iż będzie on prezentował nasze położenie lepiej niż inne programy – czyli przede wszystkim szybciej oraz mniej obciążając telefon. Ale tak nie jest. Aktywnie używany, GPS Test najbardziej ze wszystkich programów obciążał telefon! Także, po włączeniu, najwolniej ze wszystkich programów znajdował naszą pozycję (poza AFT) – zajmowało mu to 3-4 min, gdy np. Locusowi kilkanascie sekund. Choć trudno to porównywać, nie mogę też stwierdzić by robił to lepiej (co prawda, przebywam teraz w budynku, ale to Locus w tej utrudnionej sytuacji lepiej znalazł moją pozycję, a GPS Test (nawet uwzględniając błąd), pomylił się o około 20metrów.
Innymi słowy, choć GPS Test był polecany na paru milsimach przez orgów, to osobiście wolę zczytywać pozycję z TrekBuddy czy Locusa – zwłaszcza, że w razie potrzeby w tym pierwszym można wyłączyć mapę w razie wymogów orga.

GPS Test wolno ustala naszą pozycję


Locus Map

Ocena Vima: 9pkt/10pkt

Wady i zalety:

+Współpraca z kmz.

+Nie najgorsze mapy online.

+Wewnętrzny czat z wbudowanym przesyłaniem punktów

+Możliwość obserwacji pozycji innych graczy

+Posiada wszystkie potrzebne funkcję do gry

+Możliwość dostosowywania UI
-Współpraca z mapami kmz oparta na traktowaniu ich nie jak mapy, ale jak elementy mapy

-Do pełnego wykorzystania wymaga terenu z dobrym pokryciem internetu komórkowego

-Do użycia kluczowej funkcji, potrzebna jest wersja płatna i co miesięczna subskrypcja


Locus co prawda został zainstalowany u mnie w zeszłym roku, ale po pierwszym spojrzeniu, wróciłem do TrekBuddy. Dopiero ostatnio po poście Śnieżna Pantera, dokładniej zacząłem przyglądać się programowi.
Po pierwsze Locus Map ma wszystkie funkcje które wymagam od programu do ASG. MGRS, możliwość map offline (w tym – choć z problemami – z plikami kmz), współpraca z GPX, itd. To powiedziawszy, to co najbardziej przykuwa uwagę asgejów, to możliwość śledzenia pozycji innych graczy poprzez funkcję “Śledzenie na żywo”. Ponadto można – poprzez czat w aplikacji – przesyłać do innych graczy pozycję innych punktów.
Nie da się ukryć, iż otwiera to sporo możliwości – zarówno w przygotowaniach do zlotów, jaki dowodzeniu większych formacji czy po prostu znajdowanie się jednej ekipy po wyjściu z respa.Ta dodatkowa funkcjonalność (a także, iż posiada wszystko to co jest potrzebne), spowodowała, iż Locus zastąpił TrekBuddyego jako podstawowa apka do nawigacji na zlotach w naszej grupie. Także, dopóki nie używa się sledzenia, to Locus w tle potrzebuje minimalnych wartości RAMu czy baterii.
To powiedziawszy, jesli używamy sledzenia, to Locus był najbardziej bateriożerną z wszystkich aplikacji – i to o rząd wielkości. Także, funkcje “Śledzenia na żywo” (w szczególności przesyłanie współrzędnych przez chat) wymagają dobrego pokrycia internetu na terenie gry – co jak wiemy nie zawsze ma miejsce (czasem mam wrażenie, iż słabszy internet, tym większe prawdopodobieństwo, iż teren nadaje się pod ASG)
Dodatkowo, aby wykorzystać funkcję śledzenia, to ktos (co najmniej jedna osoba) w grupie musi mieć wersję płatną (33 PLN) oraz wykupioną comiesięczną subskrypcję (2 PLN). Co prawda, w morzu wydatków na ASG to nie są jakieś olbrzymie sumy (zakup apki i roczna subskrypcja, to mniej niż połowa miesięcznych wydatków Vima na amunicję), to dla bardziej budżetowych graczy, nie są to wartości całkowicie pomijalne

Tak wygląda mapa w Locusie


OruxMaps

Ocena Vima: 4.1pkt/10pkt

Wady i zalety:

+Nie najgorsze mapy online.
-UI

-Awaryjność


OruxMaps to apka, do której używania podchodziłem kilka razy, za każdym razem ją jednak odrzucałam. Z jednej strony ma większość potrzebnych funkcji – m.in mapy offline (acz tworzenie z ich z map topograficznych jest trochę bardziej kłopotliwe, niż dla TrekBuddygo czy Custom Maps), zaznaczanie punktów, współpraca z punktami.
Z drugiej strony, osobiście bardzo mi się nie podoba UI w tej apce. Część potrzebnych funkcji jest wprowadzona w sposób mocno nie intuicyjny, by nie powiedzieć, iż przypadkiem. Po drugie, porównując do TrekBuddygo i Locusa, Orux najmniej wyraźnie wyświetla punkty na mapie.
Z bardziej obiektywnych rzeczy, aplikacji często mi się crashowała podczas testów. Znam przypadek, gdzie jej zawieszenie spowodowało błędną nawigację w ASG.
Znam co prawda graczy, którzy używają Oruxa do ASG, ale mówiąc wprost dla mnie jest zbyt zawodna i zbyt nieprzyjazna.


TrekBuddy

Ocena Vima: 6.88pkt/10pkt

Wady i zalety:

+Niezawodny

+Całkowicie darmowy

+Małe obciążenie systemu

+UI

+Działa nie tylko na smartfonach
-Dużo ustawiania na początku

-Punkty oparte na GPX

-Nie można swobodnie przybliżać i oddalać map
TrekBuddy to apka z którą mam największe doświadczenie ze wszystkich tu przedstawionych. Dopiero ostatnio ustąpiła miejscu Locusowi jako głóna apka w naszej grupie. Nie zmienia to faktu, iż (poza śledzeniem) ta apka ma wszystko co do ASG potrzeba, a działa znacznie szybciej niż Locus czy Orux. Także UI podoba mi się najbardziej ze wszystkich 3 aplikacji – przycisk “wyłączania” pokazywania punktów na mapie, to rzecz genialna. Sposób pokazania punktów na mapie, też jest dla mnie najbardziej przejrzysty. Pomimo, iż użytkowałem TrekBuddy przez dziesiątki czy setki godzin, aplikacja ani razu mnie nie zawiodła.
Niestety, nie jest to jednak aplikacja bez wad. Z dwóch ważniejszych, to nie można swobodnie przybliżać i oddalać mapy. Jeśli się oddala mapę, to w rzeczywistości przechodzi się do innej mapy, w innej skali. Z jednej strony, daje to pewne możliwości, z drugiej proste tworzenie map staję bardzo skomplikowane. Po drugie, TrekBuddy operuje nie punktach w programie, ale na punktach w pliku GPX. Można je tam dodawać, ale już kasować nie. Z pomniejszych rzeczy, by w pełni wykorzystać apkę, trzeba poszukać plików konfiguracyjnych dla danego ekranu. Warto, bo można nieźle kombinować i ustawiać, to co nam jest potrzebne – ale nie jest to bezproblemowe.
To powiedziawszy, od czasu rozpoczęcia użytkowania TrekBuddy, mój team ani razu nie zgubił się na wyjeździe, a wręcz przeciwnie – nie skromnie powiem, iż nawigacja dawała nam zawsze przewagę.


PODSUMOWANIE
Jak krótko podsumować ten przydługi tekst?Po pierwsze, nie używajcie Google Maps do ASG!Po drugie, jako głównej aplikacji warto używać Locusa, a jeśli się z jakiś względów się nie podoba, TrekBuddego a jeśli się z jakiś względów się nie podoba, to w ostateczności Orux też spełni zadanie.Po trzecie, polecam, jako wsparcie do głównej aplikacji Custom Maps:)

Google MapsOcena Vima:0,68 pkt/10pkt (tak, poniżej punktu)Wady i zalety:+W praktyce wszyscy ją mają zainstalowaną i wiedzą jak używać
-Do ASG mapy są mocno nie przydatne-Duże obciążenie telefonu-Brak współpracy z GPX-Brak jednostek SMS i MGRS
W ASG Google Maps przydaje się do dwóch rzeczy: dojechania na miejsce strzelanki i oznaczenia punktów przed strzelanka przez orga, by każdy mógł łatwo wyświetlić umieszczenie punktów.
Za to absolutnie nie polecam używania Google Maps do nawigacji na strzelance. Po pierwsze Mapy Googla, nie pokazują ścieżek ani poziomic, więc zazwyczaj w terenie są bezużyteczne. Lepiej spisują się zdjęcia satelitarne, ale po pierwsze są one dostępne online, nie offline, po drugie w terenie leśnym, satelita wciąż ustępuję porządnym mapom z poziomicami. Innymi słowy, zdjęcia satelitarne można używać do uzupełniania normalnych map, ale nie zamiast nich. Po drugie Google Maps zużywa znacznie więcej zasobów, niż inne programy. W warunkach milsimu, może to spowodować, iż za szybko bateria się wyczerpie. Po trzecie Google Maps kiedyś potrafił źle pokazać położenie, jeśli będziemy wyszukiwać w jednostkach SMS – acz gdy przy pisaniu tego tekstu próbowałem odtworzyć ten problem, nie udało mi się, to więc może to już naprawiliPo czwarte…
Mógłbym tu jeszcze trochę napisać, ale w wielkim skrócie: nie używajcie Google Maps do nawigacji w ASG.
GPS TestOcena Vima:1,75pkt/10pktWady i zalety:+Aplikacja, do sytuacji, gdy orgowie zabraniają mapy w telefonie+Wersja nocna aplikacji
-Brak map -Zaskakująco duże obciążenie telefonu-Bardzo powoli określa położenie.-Cześć ważnych funkcji w wersji płatnej
GPS Test – w przeciwieństwie do innych przedstawianych tu programów – prezentuje nasze położenie bez mapy, tylko jako liczby. To powiedziawszy, biorąc pod uwagę, iż w teorii ma on mniej do roboty niż apki z mapami, można by myśleć iż będzie on prezentował nasze położenie lepiej niż inne programy – czyli przede wszystkim szybciej oraz mniej obciążając telefon. Ale tak nie jest. Aktywnie używany, GPS Test najbardziej ze wszystkich programów obciążał telefon! Także, po włączeniu, najwolniej ze wszystkich programów znajdował naszą pozycję (poza AFT) – zajmowało mu to 3-4 min, gdy np. Locusowi kilkanascie sekund. Choć trudno to porównywać, nie mogę też stwierdzić by robił to lepiej (co prawda, przebywam teraz w budynku, ale to Locus w tej utrudnionej sytuacji lepiej znalazł moją pozycję, a GPS Test (nawet uwzględniając błąd), pomylił się o około 20metrów.
Innymi słowy, choć GPS Test był polecany na paru milsimach przez orgów, to osobiście wolę zczytywać pozycję z TrekBuddy czy Locusa – zwłaszcza, że w razie potrzeby w tym pierwszym można wyłączyć mapę w razie wymogów orga.
Locus MapOcena Vima: 9pkt/10pktWady i zalety:+Współpraca z kmz.+Nie najgorsze mapy online.+Wewnętrzny czat z wbudowanym przesyłaniem punktów+Możliwość obserwacji pozycji innych graczy+Posiada wszystkie potrzebne funkcję do gry+Możliwość dostosowywania UI
-Współpraca z mapami kmz oparta na traktowaniu ich nie jak mapy, ale jak elementy mapy-Do pełnego wykorzystania wymaga terenu z dobrym pokryciem internetu komórkowego-Do użycia kluczowej funkcji, potrzebna jest wersja płatna i co miesięczna subskrypcja
Locus co prawda został zainstalowany u mnie w zeszłym roku, ale po pierwszym spojrzeniu, wróciłem do TrekBuddy. Dopiero ostatnio po poście Śnieżna Pantera, dokładniej zacząłem przyglądać się programowi.
Po pierwsze Locus Map ma wszystkie funkcje które wymagam od programu do ASG. MGRS, możliwość map offline (w tym – choć z problemami – z plikami kmz), współpraca z GPX, itd. To powiedziawszy, to co najbardziej przykuwa uwagę asgejów, to możliwość śledzenia pozycji innych graczy poprzez funkcję “Śledzenie na żywo”. Ponadto można – poprzez czat w aplikacji – przesyłać do innych graczy pozycję innych punktów.
Nie da się ukryć, iż otwiera to sporo możliwości – zarówno w przygotowaniach do zlotów, jaki dowodzeniu większych formacji czy po prostu znajdowanie się jednej ekipy po wyjściu z respa.Ta dodatkowa funkcjonalność (a także, iż posiada wszystko to co jest potrzebne), spowodowała, iż Locus zastąpił TrekBuddyego jako podstawowa apka do nawigacji na zlotach w naszej grupie. Także, dopóki nie używa się sledzenia, to Locus w tle potrzebuje minimalnych wartości RAMu czy baterii.
To powiedziawszy, jesli używamy sledzenia, to Locus był najbardziej bateriożerną z wszystkich aplikacji – i to o rząd wielkości. Także, funkcje “Śledzenia na żywo” (w szczególności przesyłanie współrzędnych przez chat) wymagają dobrego pokrycia internetu na terenie gry – co jak wiemy nie zawsze ma miejsce (czasem mam wrażenie, iż słabszy internet, tym większe prawdopodobieństwo, iż teren nadaje się pod ASG)
Dodatkowo, aby wykorzystać funkcję śledzenia, to ktos (co najmniej jedna osoba) w grupie musi mieć wersję płatną (33 PLN) oraz wykupioną comiesięczną subskrypcję (2 PLN). Co prawda, w morzu wydatków na ASG to nie są jakieś olbrzymie sumy (zakup apki i roczna subskrypcja, to mniej niż połowa miesięcznych wydatków Vima na amunicję), to dla bardziej budżetowych graczy, nie są to wartości całkowicie pomijalne
OruxMaps Ocena Vima: 4.1pkt/10pktWady i zalety:+Nie najgorsze mapy online.
-UI-Awaryjność
OruxMaps to apka, do której używania podchodziłem kilka razy, za każdym razem ją jednak odrzucałam. Z jednej strony ma większość potrzebnych funkcji – m.in mapy offline (acz tworzenie z ich z map topograficznych jest trochę bardziej kłopotliwe, niż dla TrekBuddygo czy Custom Maps), zaznaczanie punktów, współpraca z punktami.
Z drugiej strony, osobiście bardzo mi się nie podoba UI w tej apce. Część potrzebnych funkcji jest wprowadzona w sposób mocno nie intuicyjny, by nie powiedzieć, iż przypadkiem. Po drugie, porównując do TrekBuddygo i Locusa, Orux najmniej wyraźnie wyświetla punkty na mapie.
Z bardziej obiektywnych rzeczy, aplikacji często mi się crashowała podczas testów. Znam przypadek, gdzie jej zawieszenie spowodowało błędną nawigację w ASG.
Znam co prawda graczy, którzy używają Oruxa do ASG, ale mówiąc wprost dla mnie jest zbyt zawodna i zbyt nieprzyjazna.
TrekBuddyOcena Vima: 6.88pkt/10pktWady i zalety:+Niezawodny+Całkowicie darmowy+Małe obciążenie systemu+UI+Działa nie tylko na smartfonach
-Dużo ustawiania na początku-Punkty oparte na GPX-Nie można swobodnie przybliżać i oddalać map
TrekBuddy to apka z którą mam największe doświadczenie ze wszystkich tu przedstawionych. Dopiero ostatnio ustąpiła miejscu Locusowi jako głóna apka w naszej grupie. Nie zmienia to faktu, iż (poza śledzeniem) ta apka ma wszystko co do ASG potrzeba, a działa znacznie szybciej niż Locus czy Orux. Także UI podoba mi się najbardziej ze wszystkich 3 aplikacji – przycisk “wyłączania” pokazywania punktów na mapie, to rzecz genialna. Sposób pokazania punktów na mapie, też jest dla mnie najbardziej przejrzysty. Pomimo, iż użytkowałem TrekBuddy przez dziesiątki czy setki godzin, aplikacja ani razu mnie nie zawiodła.
Niestety, nie jest to jednak aplikacja bez wad. Z dwóch ważniejszych, to nie można swobodnie przybliżać i oddalać mapy. Jeśli się oddala mapę, to w rzeczywistości przechodzi się do innej mapy, w innej skali. Z jednej strony, daje to pewne możliwości, z drugiej proste tworzenie map staję bardzo skomplikowane. Po drugie, TrekBuddy operuje nie punktach w programie, ale na punktach w pliku GPX. Można je tam dodawać, ale już kasować nie. Z pomniejszych rzeczy, by w pełni wykorzystać apkę, trzeba poszukać plików konfiguracyjnych dla danego ekranu. Warto, bo można nieźle kombinować i ustawiać, to co nam jest potrzebne – ale nie jest to bezproblemowe.
To powiedziawszy, od czasu rozpoczęcia użytkowania TrekBuddy, mój team ani razu nie zgubił się na wyjeździe, a wręcz przeciwnie – nie skromnie powiem, iż nawigacja dawała nam zawsze przewagę.
PODSUMOWANIE
Jak krótko podsumować ten przydługi tekst?Po pierwsze, nie używajcie Google Maps do ASG!Po drugie, jako głównej aplikacji warto używać Locusa, a jeśli się z jakiś względów się nie podoba, TrekBuddego a jeśli się z jakiś względów się nie podoba, to w ostateczności Orux też spełni zadanie.Po trzecie, polecam, jako wsparcie do głównej aplikacji Custom Maps:)