Relacja ze SNAFU Hotel

W ostatnie weekend, czyli w dniach 26-28 października, nasza grupa brała udział w Operation SNAFU Hotel. Camp SNAFU to cykl imprez, w skład których wchodzą semimilsimy (Zwane Operacjami), milsimy i obozy szkoleniowe (Campy). Hotel był 8 imprezą z serii SNAFU, 6 na której było ASG-Olsztyn i 3 operacją. Poza jednym potknięcięm, imprezy SNAFU zawsze trzymają wysoki poziom. Starają się łączyć ciekawe zajęcia/działania w polu z miarę dobrym zakwaterowaniem. I taka mieszanka wychodzi wspaniale.

Zakwaterowanie było w Ośrodku Kolonijnym w Łazach (w tym samym co odbyło się Echo i Delta) – tym razem większość naszej grupy wybrała nocleg w wersji Premium – czyli w ciepłych pokojach i z ciepłą wodą. Nie da się ukryć, iż prysznic po nocnej misji, czynił cuda dla morali. Tak samo, jak kotlet, który można było zjeść na stołówce drugiego dnia misji:).

Formuła Operacji Hotel, zakładała 3 niezależne od siebie misje – 2 dzienne i 1 nocną. Podczas dwóch z nich, nie było respów, na ostatniej były szybkie respy. Tak naprawdę, niewiele było wiadomo o tych misjach, bo orgowie ujawniali detale misji dosłownie na pół godziny przed nią.
Z ASG-Olsztyn, na Hotel pojechało 14 osób – Vim, Ulat, Pisanek, Małpa, Oskar, Szymon, Matias, Denert, Sławek, Karol, Przemek, Hans, Jedrzej i Dziku. Skutkiem tego było, iż stworzyliśmy samodzielny “pluton”.

W praktyce cała nasza grupa przybyła w piątek, a wieczorem odbyła się tradycyjna integracja (z jednym nieprzyjemnym “incydentem”). W sobotę z rana odbyła z kolei rejestracja oraz chronowanie (które w większości prowadzone było siłami naszej grupy wraz z Vladem). Po czym odbył się apel, wraz z wręczeniem specjalnych naszywek, tym którzy byli na co najmniej 5 poprzednich zlotach z cyklu SNAFU – m.in. Vimowi. Następnie odbyły się szkolenia, po czym z lekkim poślizgiem ( i w sumie – jak na SNAFU – stosunkowo niewielkim:)) rozpoczęła się gra.

OGÓLNIE O ROZGRYWCE
-BYŁO ŚWIETNIE – Całość wyszła wręcz idealnie. Naprawdę, był to jeden z najlepszych jeśli nie najlepszy zlot w jakim uczestniczyliśmy. Dla piszącego tą relację minimalnie lepszy był Charlie, ale nie wszyscy podzielają jego opinie:) Było tak dobrze, iż trudno coś napisać:) Wszyscy z naszej grupy opuszczali Hotel z bananami na ustach. Pewną ironią losu jest że nawet niektóre wady które będę niżej wymieniał (te o OPORDach i samochodach) przyczyniły się do powstania epickich sytuacji.

-OPORDy – zadania były dawane w formie OPORDów. Z jednej strony dodało to klimatu, ludzie mieli wszystko na piśmie, co pozwoliło sprawdzić na wszelki wypadek, czy się dobrze wykonuje zadanie w trakcie trwania misji. Sam format tych rozkazów, też był fajny. Z drugiej strony w samych OPORDach, za dużo było skrótów anglojęzycznych, co potrafiło wywołać konfuzję. Niby można było się dopytać, ale i tak spowodowało to pomyłki (patrz pierwsza misja). Po drugie, naprawdę miło by było gdyby te OPORDy były rozesłane, na dzień czy dwa wcześniej do drużyn. Nawet piątek wieczór, byłoby miło.

-MISJE: O ile wszystkie misje dały nam dużo zabawy, to niestety nie uda się ukryć, iż pierwsza misja była zdecydowanie najlepiej zaplanowana. Różnorakie urządzenia, łowcy bobrołaków, a także fakt istnienia 4 stron konfliktu (chyba – my, straż graniczna, podejmujący jeńca, podejmujący satelitę), nie zawsze konfrontacyjne zadania – stworzyły mieszankę niemalże idealną, która wytworzyła wiele epickich sytuacji z niesamowitym klimatem. Druga i trzecia misja były znacznie bardziej standardowe, acz też bardzo udane.

-OZNACZENIA PUNKTÓW – wiem, iż przy tej ilości punktów (około 22), kosztowało by to trochę wysiłku, ale jednak fajnie by było aby punkty z drugiej i trzeciej misji były oznaczone w terenie. Bez tego nie do końca zawsze było wiadome, czy jesteśmy w dobrej pozycji. Zwłaszcza było to istotne drugiego dnia, gdzie celem było zabezpieczenie punktów – trudno było ocenić, czy to my posiadamy punkt czy jeszcze przeciwnik.

-UCZCIWOŚĆ – parokrotnie, w różnych reckach zlotów, narzekałem na różne nieuczciwości. Wypada więc pochwalić, gdy jest impreza, który pokazuję, że może być zlot bez tego. Tu naprawdę, był wyjątkowo przyjemny zlot. Raz, gdy w przerwie cywil, słyszeliśmy doładowywanie się, zwróciliśmy uwagę, by tamten team, się nie doładowywał (u nas niektórzy gonili resztkami magów, bo mieliśmy kontakt z kilkoma drużynami naraz), to po chwili doładowujący, by być uczciwym schodzili na respa (choć wcale tego nie wymagaliśmy – sami podjęli taką decyzję). Szczere gratulacje dla Charlie za taką postawę. Innym razem, w bardzo dynamicznym starciu, dwóch od nas trafiło przeciwnika, a ten się nie przyznał. Po chwili mieliśmy od niego pytanie, czy aby nie trafiliśmy kogoś (nie wiem który team, ale też gratuluję postawy)

-ZNAJOMOŚĆ ZASAD – Problemem była nie tyle co uczciwość, co znajomość zasad. Tak wspomnę, iż martwi się nie oznaczają! Dopiero po 5-10 minutach, mogą to zrobić, stając się offgame!

-WSPANIAŁA WSPÓŁPRACA – jedną z licznych zalet SNAFU jest możliwość współpracy z różnymi dobrymi teamami. Tym razem, to dotyczyło tylko pierwszej misji ( niestety), ale i tak dzięki za współpracę dla Podpalacze MostówSFORA Airsoft Brotherhood i @ASOTu.

-WYMAGAJĄCY PRZECIWNICY – Ot, dobrzy przeciwnicy to rzecz niezbędna w idealnym zlocie:) Tu można wiele drużyn wymienić (w praktyce wszystkie, które były na zlocie), ale przede wszystkim graty, dla drużyny Echo w składzie Śnieżna PanteraZbieranina Squad i LEŚNE MISIE za rozjechanie nas w pościgu trwającym 400 metrów:)

-SAMOCHODY – A teraz czas na duża łyżkę dziegciu. Jest jedna sfera, która jest swoistą piętą Achillesową każdego SNAFU Operation – do tego stopnia, że się dziwię iż z niej w całości nie zrezygnują. Mowa oczywiście o samochodach. Tym razem nie było możliwości ich niszczenia i na szkolenie przed pierwszą misją nas poinformowano, że mogą służyć tylko i wyłącznie do transportu. I jak tylko wysadzą desant mają się wycofać. A potem orgowie, nie mieli pretensji do tego, że samochód był używany do rozpatrywania pozycji obrońców. W ostatniej misji, ze względu na jej charakter, zabroniono używania samochodów – i była to słuszna decyzja. Ta misja polegała na przemieszczaniu się między punktami i posiadanie niezniszczalnych samochodów, dawało olbrzymią przewagę. Po czym w środku gry, orgowie zmienili tą decyzję nie informując innych teamów. WTF?!

-CYWILE – Ech, cywile. Kolejna pięta achillesowa SNAFU. W niedziele, po tym jak musieliśmy czekać z 20 minut na jednym punkcie (wraz z kilkoma innymi teamami) by wznowić grę, byliśmy blisko rezygnacji z dalszej gry.

-”PLUTON”- i na koniec taka moja pomniejsza uwaga. Czemu nazywano 10-15 osób plutonem? To jest drużyna…

Fabularyzowany AAR

Skład oddziału

Drużyna Bravo

Sekcja 1 – Centrum

Ulat – Dowódca drużyny, dowódca sekcji, DMR
Vim – Zastępca dowódcy drużyny, RTO, nawigator, Jednostka Wsparcia Technicznego
Jędrzej – RKM
Oskar – Snajper
Dziku – Medyk
Denert – DMR

Sekcja 2 – Przód, aka Pisanki

Pisanek – dowódca sekcji
Małpa – czoło
Karol – RKM
Sławek – medyk, snajper

Sekcja 3 – Szymony aka Tył

Szymon – kapral, dowódca sekcji, DMR
Hans
Przemek
Matias – snajper

MISJA SOBOTNIA

Zadanie: Przechwycić wiadomość od skrzynki kontaktowej. Nadać transmisję za pomocą tajnego urządzenia. Połączyć się z Drużyną Charlie i nadać ich komunikat. Wycofać się. Absolutnie, nie dopuścić do utraty urządzenia nadawczego

1. 12:45 Desant w Wielkim Trójkącie. Dowiadujemy się o misji od drugiej drużyny. Musimy się z nią spotkać po wykonaniu naszej transmisji i równo o 16 nadać ich komunikat
2. 13:00 Przemieszczamy się do Brodu na Wilżance. Szukamy skrzynki kontaktowej – drzewa oznaczonego nietypowym oznaczeniem szlaku zielony-biały-zielony
3. 13:20 Znajdujemy dane przy drzewie oznaczonym Biały-Czerwony-Biały. Sztab znów coś namieszał!
4. 13:28 Rozpoczynamy transmisję.
5. 13:38 Transmisja przerwana. Mamy znaleźć wyżej położone miejsce. Na tej patelni! Jedyne wzgórza w pobliżu są patrolowane przez wrogą Straż Graniczną. Mimo to ustalamy na nich punkt spotkania z drużyną Charli i sami się tam udajemy.
6. 14:07 Rozpoczynamy transmisję z Wzgórz Szumlińskich
7. 14:12 Podchodzi do nas łowca Bobrołaków. Prosi o wsparcie. W naszym dowódcy wygrywa dusza myśliwego i daje mu 4 ludzi do pomocy
8. 14:17 Kończymy transmisje. Czekamy na przybycie Charlie
9. 14:40 Bobrołaki nie istnieją. Myśliwy okazuje się być oszustem.
10. 14:50 Kontakt z wrogiem. Charlie natrafia na inny/ten sam kontakt.
11. 15:00 Podejmujemy decyzję by zerwać kontakt i wycofać się na południe i połączyć się z Charlie.
12. 15:25 Łączymy się z Charlie. Przekazują nam komunikat do nadania. My idziemy na drugą stronę polany do młodnika, by tam się ukryć. Charlie ma dać pierwszy odpór ewentualnemu przeciwnikowi a potem cofnąć się do nas
13. 15:45 FF u nas. Dwie czujki w młodniku się ostrzeliwują. Denert (będąc czujką(!)) postanawia zrobić sobie rację żywnościową, a jego ruch zestresowany Karol interpretuje jako wroga.
14. 16:00 Zaczynamy transmisję, a w Charlie wjeżdża przeciwnik. Są od nich 2-3 razy liczniejsi, a dzięki atakowi z 3 stron uniemożliwiają ucieczkę do nas. Mamy na to widok jak w teatrze, ale ich poświęcenie nie idzie na marne, bo przeciwnik nas olewa i raduje się swoim zwycięstwem, gdy my wykonujemy nasze zadanie. Nasi snajperzy ranią jednego przeciwnika (w zależności kto trafił – strzał na 95-105 metra)
15. 16:10 Wycofujemy się na wschód i udajemy się na południe
16. 16:25 Kontakt ogniowy! 1 WIA u nas i 1 WIA u wroga. Odbijamy przeciwnika a sami udajemy się na bagna na południe od drogi asfaltowej, by suchym korytem Wilżanki przedostać się na jej południową stronę.
17. 16:35 HQ informuje nas o możliwości ewakuacji helikopterem z rejonu mostu na Wilżance. Mamy 10 min na dotarcie do mostu
18. 16:40 Po drugiej stronie mostu kontakty, ale w momencie naszego przybycia, pojawiają się helikoptery. Dokonujemy błyskawicznej ewakuacji.
Podsumowanie pierwszej misji:
Łączny dystans: około 5 km
2 WIA u przeciwnika i 3 WIA u nas (z czego 2 w wyniku FF)
Zadanie wykonane
Off rp: Cała ta misja miała u nas smak amerykańskiego filmu sensacyjnego:) Fakt, że np. przeciwnik uderzył akurat o 16:00, przybycie helikopterów, dawało mnóstwo niesamowitych zbiegów okoliczności. Całość dawała niesamowity dreszczyk emocji i wspaniały klimat. Efekt, lekko psuł fakt, iż Charlie nie do końca zrozumiało swój OPORD – nie wiedziało, że NTL 16:00, oznaczało, że należy nadać do 16, a nie o 16:)(Ta informacja była w ich OPORDzie, ale my pewnie też byśmy zrobili ten błąd) Ironia losu polega na tym, iż gdybyśmy znali “prawdziwe” zadanie, to całą misję byśmy zakończyli koło godziny 13:40 bez strat, ale też bez epickiej końcówki misji

NOCNA MISJA
Zadanie: Podjąć broń chemiczną
1.22:30 Wychodzimy w pole
2.22:35 Natrafiamy na przeciwnika. Próbują oni dojść się do ładu po kontakcie z innym przeciwnikiem. Zaskakujemy ich i wybijamy. U nich 5-6 KIA. U nas 1 WIA
3. 23:30 Docieramy do punktu z bronią chemiczną. Przejmujemy i dostajemy lokalizację punktu do neutralizacji jej
4. 0:30 Docieramy do punktu neutralizacji broni. Neutralizujemy
5. 0:40 Wracamy do bazy
Podsumowanie:
Łączny dystans:około 7 kilometrów
1 WIA u nas, 5-6 KIA u przeciwników
Zadanie wykonane

Ta misja, to bodaj pierwsza nocna misja na SNAFU, na której poszło nam dobrze. Na Charlie, Echo, Foxtrocie w nocy ponosiliśmy efektywną porażkę:) Po raz pierwszy to się zmieniło:)

MISJA NIEDZIELNA (bez fabularyzowania)
Neutralizować kolejne punkty wg. Rozkazów dostawanych przez radio. Szybkie respy.

1. 10:00 Desant w Wielkim Trójkącie
2. 10:10 Docieramy na punkt Tango. Jest zajęty przez przeciwników. Okrążamy i próbujemy zaatakować z dwóch stron. Przeciwnik kontruje wysyłając oddział do okrążenia nas. Obie strony wdają się w walkę na dystans
3. 10:20 Walka zostaje przerwana ze względu na cywila
4. 10:30 Po pertraktacjach, druga drużyna się wycofuje (byli tu przypadkiem). Gra rusza. Zajmujemy punkt, ale pojawiają się kolejne drużyny (2-3).
5. 10:35 Znowu przerwa ze względu na Cywila.
6. 10:50 HQ zalicza nam punkt, pomimo, iż przerwa na cywila wciąż trwa. Szkoda, tego bo to była szansa na epicką walkę.
7. 11:15 W trójkącie odbieramy naszych martwych i udajemy się na kolejny punkt Romeo
8. 11:35 Kontakt z przeciwnikiem. Wymijają nas, my udajemy się na punkt, a oni władowują się na innego przeciwnika.
9. 11:50 Udajemy się na kolejny punkt (Sierra) na miejscu, jest przeciwnik. Atakujemy go z dwoma skrzydłami i spychamy z punktu. Zadajemy minimalnie większe straty niż ponosimy.
10. 12:20 Po zajęciu Sierry, dostajemy rozkaz udania się na Oskar. Gdy przesyłamy rozkaz do respa, jesteśmy zaatakowani przez drużynę Echo. Ulat – myśląc iż im chodzi o punkt podejmuje decyzję by się wycofać. Nieprzyjaciel goni nas przez 300-400 metrów. Przy próbie w skręcenia w boczną drogę, zabity zostaje Ulat i Vim. Jako, iż w poprzednim starciu zginął Pisanek i Szymon, struktura dowodzenia przestaje istnieć. Reszta podejmuję, próbę obrony, niezbyt udaną.
11. 13:00. Wychodzimy z respa, udając się na Uniform. Tam napotykamy na Hotel zajęty kontaktem w drugą stronę. Podchodzimy do nich, i atakujemy
12. 13:15 Przerwa na cywila, tuż po tym jak zajmujemy punkt
13. 13:30 Koniec przerwy dla cywila, Hotel, agresywnie próbuje nas obejść od południa. Nie udaje im się, to i tylko jeden z nich zdołał uciec
14. 13:40 Dostajemy kolejny cel – X-Ray. Większość sił, szybko się tam udaje, a Vim, Matias Hans, Jędrzej osłaniają ich od ostatniego członka Hotela.
15. 13:50 X-Ray jest zajęty przez drużynę Echo. Próbujemy ją odbić. Ulat z większością próbuje okrążyć wzgórze, a grupie Vima rozkazuje uderzać pod górę.
16. 14:00 Gra się kończy nim starcie zostaje zakończone
Podsumowanie
Dystans: Około 9-10 km zrobione
19 KIA i 4 WIA poniesione, około 25 KIA i 10 WIA zadane.
4 punkty zaliczone (III miejsce za drużyną Alpha i Delta)

To był zdecydowanie najbardziej strzelaniowy scenariusz ze wszystkich SNAFU. Gra była moderowana tak, by non-stop na siebie wpadać. I dało to w efekcie wiele wspaniałych starć. Gdyby jeszcze nie ci cywile…..

PODSUMOWANIE
Całość była bardzo udana. Hotel był wspaniałą imprezą, której nie daleko do doskonałości. Na pewno będziemy szczerze polecać i zachęcać innych do przyjazdu na kolejne edycje.

Po prostu, to była właśnie ta impreza, dla których jeździ się na zloty. Zdecydowanie najlepsza impreza w tym roku dla naszej grupy.