Tomaszkolandia VIII – podsumowanie

 

 

Na początku w imieniu swoim (Vima), Ulata, Adka i Rugienia chciałbym podziękować wszystkim, którzy wspomogli nas w organizacji: Oskarowi, Pelinowi, Kropkowi, Bosmanowi, Pisankowi, Krzysiowi, Małpie, Sobocie, Sowie, Rogalowi, Szymonowi, Matiasowi, Sławkowi. Dziękujemy także wszystkim fotografom za zdjęcia:)

 

W grze wzieło udział 184 osoby z 30 grup ASG. Przybyliście z całego województwa i nie tylko, bo jedna grupa (ku naszemu miłemu zaskoczeniu) przybyła aż z Białegostoku. Ten wynik oznacza, iż rekord największej strzelanki organizowanej w Olsztynie czy przez naszą grupę został znów poprawiony:) Wszystkim przybyłym dziękujemy:) Pieniądze, które zyskaliśmy (po odliczeniu kosztów organizacji) pójdą na zakup nowej “bomby” i licznika/liczników.

 

Scenariusz zakładał starcie dwóch głównych stron oraz w praktyce przeszkadzanie trzeciej strony, która była 3-4 razy mniejsza liczebnie od dwóch głównych. Głównie punktowane, było trzymanie punktów (w sumie około 900) oraz skrzynki (w sumie 500), przy czym scenariusz był asymetryczny w tym, iż Tomaszkolanida musiała organizować konwoje, a Federacja na nie atakować. Prócz tego byli SSŻ, polowanie na snajperów oraz zadania specjalne

 

I tak w trzymaniu punktów walka była wyrównana. Niebiescy kontrolowali w większości punkt północny i ruiny (z którego w wyniku czyjegoś błędu połowa zapisu walki zniknęła). Należy dodać, iż standardowo, to o Ruiny szły najcięższe walki. Z kolei czerwoni kontrolowali w większości “Wąwóz” oraz toczyli ciężkie walki o wzgórze 51. Choć to JarotyCity aka orgowie mieli większość punktów tam, to i tak Tomaszkolandia sporo tam zyskała. Sumując, to Federacja miała największą kontrolę pola, acz różnica duża nie była. W kwestii dodatkowych zadań duża liczba punktów została utracona dla obu stron, gdyż większość SSŻ nie żyła na koniec.

 

Z kolei w kwestii konwojów, Tomaszkolandia uzyskała w nich dużą przewagę, donosząc do Twierdzy 4 skrzynki i sprawiając, iż tylko 1 skrzynka została przejęta na czas przez inne teamy.

 

Koniec końców, to dało im przewagę i zakończyło scenariusz wynikiem 476 dla Tomaszkolandii, 419 dla Federacji i 218 dla JarotyCity. Był to więc bój niezwykle wyrównany i obu stronom należą się gratulację.

 

Z rozmów i komentarzy wynikało iż generalnie się podobało, a niektórym nawet bardzo:)

 

Z bardziej negatywnych rzeczy, dowódca Federacji z powodu awarii samochodu nie dojechał, a dla Tomaszkolandii nikt się w ogóle nie zgłosił. Z wielu opinii brakowało tego. Na pewno będziemy musieli bardziej aktywnie szukać dowódców w przyszłości. Na pewno także musimy coś zrobić, by zabezpieczyć liczniki przed przypadkowymi wyłączeniami.

 

Ale najwięcej skarg (i coś co wprowadzi największe zmiany w organizacji) były narzekania na grę fair-play. Pozwolę sobie wymienić kilka skarg

-Powszechne strzelanie “na araba” (co doprowadziło do sytuacji, dla których dokładnie takie strzelanie jest zakazane)

-Ostrzeliwanie respa

-Chodzenie trupów z żywymi

-Coś co osobiście, aż nie chciałem uwierzyć, iż ktoś był tak “mądry” inaczej: ostrzeliwanie trupów, by sobie szybciej szły

-Totalna nieznajomość zasad pifpafowanie

W mojej osobistej i subiektywnej opinii skarg było zdecydowanie więcej, niż ostatnio. Dlatego najprawdobniej, na przyszłej Tomaszkolandii pojawią się w polu Sędziowie.