O najbardziej niedocenionej funkcji w ASG – szturmowcu

W ASG jest jedna rola, która mimo swego znaczenia, pozostaje z tyłu innych. Dzieje się tak pomimo (a może dlatego), iż większość w ASG w teorii ją pełni. Mało kto mówi, iż chcę nim być. Większość chcę być kimś więcej. I to pomimo iż ta rola jest najskuteczniejsza w ASG – i najtańsza. Mowa oczywiscie o  roli szturmowca. Dlaczego tak jest?

Z dwóch powodów. Pierwszym jest to, iż jest to rola najpowszechniejsza w ASG, dla wielu początkowa – innymi słowy wielu dąży do czegoś innego, bo wydaje się że gdzie indziej będą skuteczniejsi. W praktyce w naszym środowisku tym czymś innym jest zazwyczaj snajperstwo – także dlatego, iż obecnie najskuteczniejszy gracz jest snajperem.

Drugim powodem (i który będzie podstawą dzisiejszego tekstu) jest kwestia, że większość szturmowców nie umie być szturmowcem

Powstaje więc pytanie jak być skutecznym szturmowcem?

Szturmowiec powinien wykorzystywać dwie kwestie:

 

Ruchliwość

Tak, szturmowiec powinien być ruchliwy, zwłaszcza w ataku. I nie chodzi tu o szybkość poruszanie, ale sam fakt ruszania. Podczas ataku, szturmowiec powinien unikać pozostawiania w jednym miejscu. Powinien albo przeć naprzód albo okrążać. Zwłaszcza to drugie. Pamiętajmy, iż większość osłon których używamy (innymi słowa drzewa) nie chronią przed ogniem z boku. Więc jak okrążysz przeciwnika, możesz go mieć na czysto. Z drugiej strony, jeśli podczas ataku szturmowiec porusza się powoli, daje szansę przeciwnikowi na podciągnięcie posiłków na zagrożony odcinek – a to utrudni przełamanie – chyba że taki jest plan by przeciwnik osłabił inny sektor, gdzie zaraz wejdzie prawdziwy atak.

Oczywiście ruchliwość ma jedną wadę – jak się ruszamy stajemy się celem. By temu zapobiec wchodzi następny punkt

 

Ogień zaporowy aka Cover Fire

Ktoś zaraz powie – ej zaraz, ale to nie jest domena rkm-stów? Tak, jest, ale to także jest podstawowa kwestia w arsenale szturmowca. Jak lecą w nas kulki, to instynktownie się chowamy. I ten strach należy wykorzystać! W tych paru sekundach przeciwnik nie odpowie ogniem – a nasi kumple mogą się ruszyć do przodu/ oskrzydlić przeciwnika/wycofać. Snajper w tym czasie znajdzie czas by wycelować. Innymi słowy, gdy ty dasz osłonę, twoja drużyna może mocno na tym skorzystać. Bo tak naprawdę, ogień osłonowy to typowa gra dla drużyny. To też działa w drugą stronę – nie bój się prosić o ogień osłonowy. Jeśli jesteś na pozycji by podbiegnąć pod flagę, ale jest jeden typ co jej broni – nie biegnijcie z kumplem obaj! Poproś kumpla by dał ci osłonę!

Jedną z podstawowych taktyk podczas szturmu jest atak dwójkami, gdzie jedna osoba/sekcja osłania, druga skacze parę metrów do przodu, po czym następuję zamiana. Druga osoba/sekcja osłania, pierwsza skaczę do przodu. Taki atak ma co prawda większe znaczenie w przypadku normalnej broni palnej, ale da się go wykorzystać także w ASG.

Ktoś tu zaraz powie, “no dobrze, ale ja mam mało magów i lubię strzelać na semi”. No i? Choć seria jest przydatna, nie jest konieczna w przypadku ognia zaporowego aka osłonowego. Jak ktoś będzie strzelał na semi, ale ciągle, to będzie tak samo przydatne. Ogień zaporowy, to po prostu ciągłe strzelanie (czy to seria, czy semi) w kierunku przeciwnika gdzieś ukrytego (tak, ogień nie powinien być przerwany nawet jak przeciwnik się ukryje), pozwalający naszym kumplom ruszać do przodu/w bok/do tyłu

 

Kilka dodatkowych rad przydatnych przede wszystkim, ale nie tylko szturmowcom

Nie bać się!

Ten straszny przeciwnik i jego kulki które bolą! Ktoś powie, ha nikt się kulek nie boi w ASG. To czemu jest wielu ludzi, którzy gdy przychodzi czas ataku, pozostają w miejscu? Nie są to pojedyncze przypadki, wielu ludzi nie atakuje gdy jest ku temu szansa. Ostrożne podejście pozwoli przeżyć w realnym świecie, ale w ASG często powoduje klęska. Czasem po prostu przychodzi ten czas że atakować trzeba – czy to na zwykłej strzelance (cały czas;p) czy to na milsimie

 

Komunikacja głupcze!

Częstym problemem na polu jest brak komunikacji. Zdarza się, iż przeciwnik obejdzie nas, a nasze tyły zamiast przede wszystkim ostrzec nas o tym, skupiają się eliminacji przeciwnika – jak padną, to główne siły nie są ostrzeżone. Także podczas ataku komunikacja pomiędzy szturmowcami a szturmowcami/snajperami/rkmstami jest kluczowa. Trzeba dzielić informacjami, gdzie są wrodzy obrońcy, dawać info swoim snajperom gdzie są wrodzy snajperzy itd. Przy czym są dwie szkoły – można dzielić się informacją przez radio (na dalsze odległości, przeciwniki nie wie o tym) lub krzycząc w wniebogłosy (szybsze, każdy ma uszy, efekt psychologiczny na przeciwniku).

 

Za nie wykonanie rozkazu kulka od HPA Ulata w głowę!

Najpierw taka dygresja – już widzę, jak paru “starych” zaczyna tu mówić, “Ci nowi gracze to nigdy..”. A prawda jest taka, iż to od paru tak narzekających starych graczy usłyszałem sentencję “Nie po to jechaliśmy by słuchać rozkazów, tylko by robić co nam się podoba”. Albo po zrobieniu odprawy gdzie przydzielono im zadanie A, powiedzieli nagle że oni zrobią B, a w rzeczywistości nie udało im się zrobić C.Więc nie – z mojego doświadczenia brak wykonywania rozkazów to większy problem u “doświadczonych” graczy

No ale czemu wykonywać rozkazy? Bo jeśli ich nie wykonujesz, to możesz być najlepszym strzelcem, a i tak nie masz większego znaczenia na polu walki? Nawet złe rozkazy, pozwalają ukierunkować działanie wg. jakiegoś planu. Nawet jak zabijesz 5 przeciwników w punkcie D, to nic nie da jeśli przez twoja nieobecność spalił się plan 20 graczy w punkcie E. Rozkazy muszą być wykonywane.

 

Osłona osłonie nie równa

Niby oczywistość, ale co oznacza dobra osłona? W ataku, to prostsza sprawa – dobra osłona, to taka, do której możesz dobiec:) W obronie to się jednak komplikuje – gdy się ma czas, warto dobrać taką osłonę, która

  • osłania z kilku kierunków naraz
  • z której można się wycofać w miarę bezpieczny sposób
  • dającą duże możliwości ostrzału przeciwnika.

Tyle i aż tyle. Dodatkowo, jeśli mamy naprawdę dużo czasu (milsim), to pamiętajmy, iż Bobry żyją dłużej. Czasem warto zbudować sobie osłonę z gałęzi

 

Oni też mogą okrążać!

Niby oczywiste, ale wiele ludzi przy ataku i obronie o tym zapomina. Czasem warto zostawić kogoś jako czujka z tyłu. Niech ostrzeże/obroni nas przed atakiem z zaskoczenia. Nie kierujmy wszystkich luf w jedną stronę. Przeciwnik też myśli (zazwyczaj)

 

Snajper na horyzoncie!

Kulka snajpera koło mnie! Muszę paść w miejscu i czekać, może mnie nie zauważy! A ja go wypatrzę…

STOP

Takie zachowanie, bardzo u nas częste jest jednym z większych błędów, jakie można popełnić. Bo zazwyczaj, snajper zyskuje czas potrzebny na wprowadzenie poprawek i wyjęcie Ciebie. To co możesz zrobić, to albo ucieczka w tył, albo wezwanie pomocy (najlepiej własnego snajpera – snajperzy lubią pojedynki) albo bieg pod skosem w kierunku snajpera ostrzeliwując jego pozycję, albo wręcz kierunek z której padł strzał.

Ale nie zostawiaj dłużej w jednym miejscu.

 

Pojedyncza kulka nie jest Pro

Jesteś szturmowcem, to (poza przypadkami czterotaktów szturmowych), masz możliwość ognia ciągłego lub na szybkim palcu. Pamiętaj, iż nasze repliki ASG w stosunku do ostrej mają dużo mniejszą przebijalność oraz celność. Warto więc  korzystać z możliwości które daje nam replika i gęściej sypać kulkami

 

Jak ty jesteś poza zasięgiem, to wróg też jest poza zasięgiem

Niby oczywista oczywistość – ale w 95% jeśli wróg nie ma zasięgu, to ty też.

Jedna myśl nt. „O najbardziej niedocenionej funkcji w ASG – szturmowcu

  1. Rola szturmowca na Airsoftowym polu bitwy (zabawy) często jest bagatelizowana mimo iż stanowi trzon całej rozgrywki.
    U nas w drużynie, zwykłych niedzielnych graczy z AEGami przyjęło się nazywać szturmowcami lub mięsem armatnim. Szturmowcy którzy wiedzą że nimi są, nazywani przez nas są zwiadowcami. Dlaczego?
    Taki „szturmowiec” okrąży połowę pola by zajść przeciwnikowi na flankę, podkradnie się, zrobi zamieszanie, czasem przejmie punkt, wycofa się, znów zaatakuje. Innymi słowy jest dywersantem, daje całej drużynie czas na przemieszczenie się, a dobry gracz z odpowiednią repliką i umiejętnościami potrafi takim zagraniem zabić całkiem sporą ilość osób.
    Ba! Zdarzało się że wróg pod naporem jednego „zwiadowcy” zostawiał umocnione pozycje będąc pewien iż atakują go większe siły. Wtedy łatwo jest obrócić to na swoją korzyść, korzystając z nich.
    Mobilność! Nawet z plate carrierem w lesie można być szybkim i mobilnym.

Możliwość komentowania jest wyłączona.